Butelkowa zieleń jest często opisywana jako nowy trend we wnętrzarstwie. Tymczasem pomieszczenia, w których dominuje, nie są wcale odkryciem dwudziestego pierwszego wieku. Osoby znające historię podkreślają, że ciemna zieleń, znana ze swojej elegancji, była przed laty jednym z dominujących kolorów w rezydencjach i pałacach. Królowała we wnętrzach pod koniec dziewiętnastego wieku, a teraz kradnie serca osób, które zastanawiają się nad tym, jak przeobrazić salon w niezwykłe pomieszczenie.

Jak wpływa na nas kolor zielony?

Ciemna zieleń – określana już od lat mianem butelkowej – jest nasyconym pigmentem, pełnym wyrazu kolorem zaliczanym do tak zwanych barw zimnych. Skupia na sobie uwagę nie tylko dlatego, że jest intensywna. Osoby, które interesuje butelkowa zieleń we wnętrzach zwracają uwagę także na to, że kolor ten zachwyca swoją niejednorodnością zaskakując niebieskimi przebłyskami. Jest na tyle oryginalna, że może pojawiać się we wnętrzach samodzielnie. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie temu, aby gościła w nich w towarzystwie burgundu i ciemnej purpury, a więc innych kolorów, które często określa się mianem iście królewskich.

Butelkowa zieleń to ciekawy kolor. Trudno jednak zdecydować się na wprowadzenie go do wnętrza bez zastanowienia się nad tym, jak będziemy czuć się w jej towarzystwie wystawieni na jej działanie przez dłuższy czas. Osoby, które interesują się tak zwaną psychologią kolorów zwracają uwagę na to, że jest to najszlachetniejszy z odcieni zieleni. Przypominają też, że – pomimo pewnej surowej elegancji – nie jest to kolor, którego należy się bać. Przeciwnie, jest to kolor spokojny i stonowany, łagodzący emocje zamiast je podsycać. Nie zniechęca do działania, pozwala jednak na wyciszenie się i zrelaksowanie, a to sprawia, że jak niewiele innych sprawdza się w salonie.

Nowoczesne aranżacje w kolorze butelkowej zieleni

Butelkowa zieleń we wnętrzach kojarzy nam się przede wszystkim z meblami w tej tonacji. Korzystając ze strony https://ladnydom.pl/butelkowa-zielen-we-wnetrzach-z-czym-laczyc można jednak przekonać się o tym, że sposobów na wprowadzenie jej do sypialni lub salonu jest znacznie więcej. Tu warto wspomnieć przede wszystkim o butelkowej zieleni na ścianach – wprowadzonej nie tylko dzięki farbom, ale również – dzięki tapetom w tym odcieniu. Jeśli pomieszczenie jest nie tylko dobrze oświetlone, ale również dość duże, nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby wszystkie ściany były utrzymane w takim właśnie kolorze. Jeśli jednak nie mamy tyle szczęścia – możemy postawić na pomalowanie lub wytapetowanie jednej z nich – intensywniejszej i bardziej charakterystycznej niż pozostałe.

Warto pamiętać też o tym, że o sile nowoczesnych aranżacji przesądzają niejednokrotnie dekoracje i dodatki. Butelkowa zieleń sprawdza się więc zarówno na zasłonach, jak i na miękkim dywanie – idealnym dodatku w przypadku wnętrza w stylu skandynawskim. Jeśli nie chcemy wprowadzać zbyt wielu dekoracji do minimalistycznego salonu, sięgnijmy po poduchy i narzuty w tym kolorze. Pozwolą one na nadanie pomieszczeniu charakteru, a jednocześnie nie będą kontrastować z charakterystyczną dla niego stylistyką. W sypialni butelkowa zieleń może pojawić się choćby na abażurze lampy nocnej.

Z czym łączyć butelkową zieleń?

O ile w dużych pomieszczeniach butelkowa zieleń może być kolorem dominującym, o tyle w mniejszych i mniej nasłonecznionych pokojach najlepiej zestawiać ją z jasnymi odcieniami. Szukając mebli w tym kolorze dobrze jest więc decydować się nie na całe komplety, ale na pojedyncze egzemplarze. Stolik kawowy w takiej tonacji z pewnością nie zdominuje pomieszczenia, z pewnością jednak wprowadzi do niego elegancji sznyt. W podobnie pozytywny sposób możemy odbierać utrzymaną w takiej tonacji ławę albo szafkę na telewizor.

Z jakimi kolorami łączyć butelkową zieleń?

Butelkowa zieleń ma silny charakter. Nie oznacza to jednak, że może występować jedynie w zestawieniu z królewską purpurą. Osoby, które myśląc o wprowadzeniu jej do wnętrz obawiają się, że może je ona zdominować, powinny więc odetchnąć z ulgą, bo mamy do czynienia z odcieniem, który świetnie łączy się zarówno z szarościami i czernią, jak i z bielą. Nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby w salonie lub sypialni wprowadzać elementy z jej użyciem w otoczeniu tych, które wykorzystują inne przygaszone kolory. Tu warto wspomnieć choćby o granacie pięknie wybrzmiewającym w towarzystwie butelkowej zieleni.

 #materiałsponsorowany